Podczas zimowej wyprawy przez północną Skandynawię Mateusz Waligóra zadaje pytanie, które coraz częściej pojawia się także w Polsce: „co się stało z zimą?”. W Arktyce odpowiedź widać szczególnie wyraźnie. Region ten ociepla się znacznie szybciej niż średnia globalna – zjawisko to określa się mianem arktycznego wzmocnienia. Zmiany obserwowane na północnych płaskowyżach i w tundrze są jednak czymś więcej niż lokalną ciekawostką klimatyczną. Arktyka pokazuje również, jak szybko zmiany klimatu mogą przekształcać całe ekosystemy a później wpływać na systemy produkcji żywności. W regionach tundrowych obserwujemy przesuwanie się granicy lasu na północ, zmiany w składzie gatunkowym roślin oraz reorganizację łańcuchów pokarmowych. Podobne procesy – choć często mniej spektakularne – zachodzą także w krajobrazie rolniczym Europy. Zmiany temperatury i wilgotności wpływają na produktywność roślin, a także na równowagę biologiczną w agroekosystemach.
Stabilna zima przez dziesięciolecia była jednym z elementów klimatu sprzyjającego rolnictwu w Europie Środkowej. Pokrywa śnieżna chroniła rośliny ozime – takie jak pszenica czy rzepak – przed silnymi mrozami i ograniczała utratę wilgoci z gleby. Coraz częściej obserwujemy jednak zimy krótsze, cieplejsze i bardziej zmienne. Zamiast trwałej pokrywy śnieżnej pojawiają się naprzemiennie odwilże, opady deszczu i nagłe spadki temperatury. To właśnie te zjawiska mają bezpośrednie znaczenie dla rolnictwa. Takie warunki zwiększają ryzyko uszkodzeń roślin oraz pogarszają ich kondycję przed rozpoczęciem wiosennej wegetacji. Produkcja żywności jest jednym z sektorów najbardziej zależnych od stabilnych warunków pogodowych. Zmieniający się rozkład temperatur i opadów wpływa na długość okresu wegetacyjnego, dostępność wody w glebie oraz ryzyko występowania chorób i szkodników. W Europie Środkowej coraz częściej obserwujemy sezony uprawne, w których okresy suszy przeplatają się z intensywnymi opadami, utrudniając planowanie produkcji rolnej. W efekcie rolnicy coraz częściej mierzą się z większą nieprzewidywalnością sezonów upraw i zmiennością plonów. To jeden z powodów, dla których zmiany klimatu coraz częściej rozpatruje się również w kontekście bezpieczeństwa żywnościowego.
Arktyka jest swoistym „systemem wczesnego ostrzegania” – procesy, które tam zachodzą szybciej i wyraźniej, pomagają przewidywać wyzwania, z jakimi w kolejnych dekadach będą mierzyć się inne regiony świata. Obserwacje z północy pozwalają więc lepiej zrozumieć kierunek zmian, które w dłuższej perspektywie mogą wpływać również na rolnictwo i produkcję żywności w Europie Środkowej.
Dlatego pytanie „gdzie jest zima?” nie dotyczy wyłącznie zmieniającego się krajobrazu. To także pytanie o przyszłość produkcji żywności i o to, jak przygotować rolnictwo na coraz bardziej zmienne warunki klimatyczne. Odpowiedzią jest zarówno ograniczanie emisji gazów cieplarnianych, jak i wzmacnianie odporności systemów produkcji żywności – poprzez ochronę gleb, lepsze gospodarowanie wodą oraz rozwój praktyk rolniczych dostosowanych do zmieniającego się klimatu.
Historia opowiadana z arktycznych szlaków przypomina, że zmiany klimatu nie są abstrakcyjnym procesem – zmiany, które dziś obserwujemy w Arktyce, w dłuższej perspektywie mogą kształtować także przyszłość rolnictwa i bezpieczeństwa żywnościowego w Europie.
dr inż. Sylwia Łaba, ekspertka IOŚ-PIB, kierownik projektu SMART-FOOD (Systematyczny monitoring i ograniczanie marnotrawstwa żywności w Polsce: Weryfikacja metod i edukacja społeczeństwa)